Świadomy sen. Cóż to w ogóle jest?

Podobno, w którymś laboratorium pracują nad wynalezieniem pigułki, która zastępowałaby sen. Jestem przekonany, że znalazłoby się wielu ludzi na świecie, którzy w imię produktywności płaciliby za nią krocie. Temat świadomych snów na pewno nie jest dla nich. Co z tego, że mogliby bez ograniczeń eksplorować swoją wyobraźnię, jeśli zamiast tego mieliby możliwość zarabiać pieniądze 24 godziny na dobę. Na szczęście istnieje cała rzesza ludzi, którzy są zainteresowani bogactwem swojego wnętrza i to właśnie ich świadome sny powinny zainteresować. Ten temat przewijał się w różnych kulturach przez kilka tysięcy lat, ale dogłębne próby zbadania go przy pomocy narzędzi nauki miały miejsce 40 lat temu. Jak to wyglądało? Wszystko zaczęło się od pionierskiego eksperymentu Keitha Herna.

Na początku 1975 roku w Wielkiej Brytanii Hearn przeprowadzał eksperyment polegający na śledzeniu ruchu gałek ocznych człowieka, który twierdził, że bez problemu potrafi wywołać świadomy sen. Dowód istnienia takiego fenomenu musiał wykazać, że śniący jest w pełni świadomy swojego stanu oraz jest w stanie wysłać sygnał o tym świadczący na zewnątrz. Przez długi czas angielski badacz nie był w stanie wymyślić w jaki sposób można by coś takiego udowodnić. Kluczową wskazówką okazało się to, że podczas snu całe ciało jest sparaliżowane oprócz przepony oraz gałek ocznych. Właśnie dlatego, badacz postanowił poprosić oneironautę (tak można nazwać adepta świadomych snów) o powolne poruszenie swoimi oczami osiem razy od lewej strony do prawej od razu, gdy uzyska świadomość we śnie. Stało się to tuż po rozpoczęciu ostatniej fazy REM badanego. Pomimo tego, że Hearn wykonał swoje badanie z należytą starannością nie udało mu się opublikować swoich wyników w żadnym czasopiśmie naukowym. Na szczęście niezależnie od niego za oceanem młody doktorant psychofizjologii Stephen Laberge zrobił podobne badanie i jemu publikacja już się udała. Istnienie świadomego snu zostało naukowo udowodnione.

            Przejdźmy teraz do kolejnej kwestii jaką jest po co w ogóle świadomie śnić. Taka umiejętność daje przede wszystkim dostęp do ogromnej ilości przygód, których jedynym ryzykiem jest ich nagłe przerwanie w postaci przebudzenia. Jeśli jesteś pasjonatem sportów ekstremalnych, nic nie będzie stało na przeszkodzie, żebyś skakał ze wszystkich najwyższych budynków na świecie. Jeśli chcesz sobie dla odmiany trochę polatać, to nie będzie z tym żadnego problemu. Jeśli lubisz podróżować, to będziesz mógł się wybrać w nieznane miejsca i wyruszysz tam już dzisiaj w nocy. Jeśli chcesz zmienić się w dowolne zwierzę, wybierz tylko odpowiedni gatunek i biegnij na łowy. Drugim powodem, który mógłby skłonić do tej praktyki jest możliwość odpędzania wszystkich koszmarów. W jednym z pierwszych świadomych snów, który mi się przytrafił była ucieczka przed hordą krwiożerczych potworów w Parlamencie Europejskim, który dzięki uzyskanej przeze mnie świadomości zmienił się przyjemną przestrzeń na imprezę, a następnie w surfowanie po zalanym przez wodę mieście. Myślę, że ta umiejętność mogłaby pomóc wielu ludziom na świecie, którzy co i rusz doświadczają koszmarów sennych i przez to ciągle się budzą w nocy z przerażeniem. Ten aspekt świadomych snów, oprócz samej zamiany snu nieprzyjemnego na przyjemny może mieć głębszy wymiar terapeutyczny. W momencie, gdy osoba zmaga się z fobią, mogłaby sam sobie pomagać we śnie, poprzez kontrolowaną desensytyzację, czyli stopniowe oswajanie się z bodźcem wywołującym strach. Następnym sposobem na wykorzystanie świadomego śnienia jest ich twórczy aspekt. Jeśli jesteś osobą, która w jakikolwiek sposób używa kreatywności, czy to w sposób tradycyjny jak pisanie, malowanie i rzeźbienie lub na co dzień przy gotowaniu, planowaniu wakacji i rozwiązywaniu problemów w pracy to we śnie będziesz mógł/mogła znaleźć ogromną ilość inspiracji. Można traktować świadome sny jako bezpieczną przestrzeń na sprawdzanie nawet najbardziej szalonych pomysłów. Jeszcze jednym sposobem wykorzystania tej umiejętności jest realizacja greckiej maksymy: „poznaj siebie”. Mając zwiększoną władzę nad snami możemy zadawać sobie ważne pytania, rozmawiać z bliskimi nam ludźmi, czy zagłębiać się we własne ważne dla nas przeszłe doświadczenia.

            Mam nadzieję, że parę powyższych przykładów zachęciło was do spróbowania doświadczenia świadomego snu. Teraz przejdziemy do kluczowej rzeczy jaką jest ich wywoływanie. Na przestrzeni lat wytworzyło się ponad kilkadziesiąt sposobów, ale dzisiaj opiszę dwa z nich. Pierwszym z nich jest Test Rzeczywistości. Polega on na sprawdzeniu, czy można wykonać niektóre czynności. Jeśli okaże się, że nie jesteście w stanie spojrzeć na swoją rękę w krótkim odstępie czasu i ona nie zmieni swojego wyglądu, dwukrotnie przeczytać tego samego napisu oraz korzystać z jakichkolwiek urządzeń cyfrowych lub elektronicznych bez dostrzeżenia jakiejkolwiek zmiany to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że w tym momencie śnicie. Dzieje się tak dlatego, że sen jest wytworem naszej wyobraźni i nie jest ona w stanie powtórzyć dokładnie tego samego obrazu dwukrotnie. Oczywiście jeśli wykonacie te testy po uprzedniej zmianie swojego stanu świadomości (trzeźwości) na jawie to one również mogą okazać się niemożliwe do przeprowadzenia. Moja propozycja jest taka, żeby nie próbować wtedy skakać z budynku. Im częściej będziecie robić te testy na jawie, jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia ich podczas snu, co może spowodować natychmiastowe pojawienie się świadomości. Drugim sposobem jest stworzenie pewnego rytualnego ruchu, który ma przypominać o zadaniu sobie dwóch pytań: czy ja teraz śnię oraz jak ja się tutaj znalazłem? Możecie wybrać zwykłe złapanie za lewy nadgarstek. Często się może zdarzyć, że śnimy cos bardzo prawdopodobnego, dlatego odpowiedź na pierwsze pytanie pomimo snu może być w stu procentach negatywna. Drugie pytanie wymaga od nas zastanowienia się jak znaleźliśmy się w danym miejscu. Tak jak teraz, wiesz doskonale, że czytasz to zdanie, ponieważ wcześniej włączyłeś lub włączyłaś komputer. Jeśli zastanowicie się we śnie wystarczająco długo, może pojawić się myśl, że zupełnie nie wiecie jak się znaleźliście w tym miejscu. Właśnie ten moment będzie początkiem waszego świadomego snu. Wtedy niech zabawa się rozpocznie. W tej sytuacji może Ci towarzyszyć poczucie euforii, dlatego dobrze jest wcześniej na jawie zaplanować co w przypadku świadomego snu chcielibyście zrobić. Zdecydowanie zachęcam wszystkich do spróbowania latania. Mimo, że to „tylko” sen może to być jedno z najprzyjemniejszych doświadczeń jakie kiedykolwiek mieliście.

            Wraz z kolejnymi świadomymi snami można zacząć sobie zadawać pytanie o naturę samego snu. Nauka dostarcza nam w miarę pewnych modeli, która wyjaśniają ich funkcję, czyli reorganizację informacji, które przyswoiliśmy w ciągu dnia. Uważam, że oprócz wiedzy na temat naukowych wyjaśnień, warto jest wytworzyć swój własny stosunek do snów. Wielu ludzi na całym świecie, uważa zarówno sny świadome jak i nieświadome za bardzo ważną część ich umysłu. Oczywiście stoi to w sprzeczności z poglądem iż, to tylko „wyświetlanie” przez mózg niepotrzebnych informacji. Niezależnie od tego, która stronę wybierzemy, jestem przekonany, że życie wraz ze świadomy snami stanie się zdecydowanie bardziej interesujące. Nawet jeśli, miałaby to być tylko zabawa. Jeśli macie jakieś swoje przemyślenia odnośnie snów, trafiliście na jakieś interesujące badania albo po prostu macie jakie pytania, to zachęcam do napisania tego w komentarzu. Dobrego śnienia!

Tags ,